Imprezy

Dadelus w klubie festiwalowym ENH

Kiedy: środa - 28 lipiec 2010 godz. 22:00

Miejsce: Wrocław: Arsenał

Od 26. lipca do 1. sierpnia, na scenie klubowej, będzie można usłyszeć między innymi Konono No.1 z Kongo, szalonego Gonjasufi, weteranów polskiej sceny rockowej - Kryzys, w powiększonym składzie wraz z sekcją dętą oraz King Midas Sound.

Szczególną uwagę warto zwrócić na dni muzyki tureckiej, gdzie obok najbardziej znanej grupy tureckiej Baba Zula zagra ich gość, Mad Professor. Drugiego dnia wystąpi gitarowy projekt Replikas oraz reprezentacja nowej, radykalnej sceny elektroniczne z Istambułu - Klaustro, Nodul, Tolga Baklacioglu, Vstspor.

Zaprezentują się także nowe polskie projekty z gościnnym udziałem artystów, takich jak Wojciech Waglewski, O.S.T.R. oraz muzyków z zespołu Pink Freud. W ramach sceny klubowej zapoznać się będzie można również z projektami z Wielkiej Brytanii, USA, RPA. Będzie to niepowtarzalna okazja do usłyszenia artystów, którzy wystąpią w Polsce po raz pierwszy. Wszystkie koncerty rozpoczynają się o 22.00, a po nich do Arsenału wejdą dj-e.

 

28. lipca zagrają:

Chrom Hoof  (GB)

Deadelus (GB)

Wiolenczele z miasta  (PL)

Chrom Hoof to bracia łączący metal z disco. Leo był basistą doom metalowej formacji Catherdal, Milo Smee didżejem rave'owym, ale blisko dziesięć lat temu postanowili połączyć siły i zrobić coś razem, coś bardzo nietypowego. Tym sposobem zwołali dwunastoosobową orkiestrę Chrom Hoof, którą ubrali w srebrne płaszcze, żeby wyglądała na scenie jak grupa Funkadelic albo bohaterowie kiepskiego filmu science fiction. Na jej czele postawili czarnoskórą wokalistkę Lole Olafisoye równie niesamowitą i charyzmatyczną co Grace Jones. Natomiast muzyce nadali szaleńcze tempo disco, a dla jej uatrakcyjnienia ponury klimat deathmetalowy i rozbudowane progresywnorockowe aranżacje. Wielu krytyków po ich ostatnim albumie "Crush Depth" ze zdziwienia przecierało uszy, bo trudno wyobrazić sobie taką muzykę.

www.myspace.com/chromehoof

 

Deadelus - w tym pseudonimie artystycznym Dedal wcale nie ma przesady. Alfred Darlington to prawdziwy człowiek renesansu, konstruktor systemów grających i programista komputerowy, ale przede wszystkim niezwykle doświadczony artysta i producent. Wygląda raczej ekstrawagnacko i stylizuje się na dandysa, a jego niecodzienny styl ubierania idzie w parze z tworzoną przez niego muzyką. Właściwie nie ma gatunku, w którym nie próbowałby swoich sił - ma klasyczne wykształcenie, grał w zespołach rockowych i jazzowych. Jego produkcjami hiphopowymi fascynowali się Madlib i Prefuse 73, a elektroniczne nagrania wydawały uznane wytwórnie Plug Research i Ninja Tune. Ostatnio ze swoją żoną Laurą Darling stworzył nawet nowoczesny folkowy duet the Long Lost.

www.myspace.com/daedelusdarling

 

Wiolonczele z miasta - jak tłumaczą artyści z zespołu: "Nasza muzyka to komiksowe spotkanie punkowego Jokera z etnicznym Batmanem na zaszumionych ulicach Gotham City". Jakkolwiek nie byłaby to trafna metafora, idealnie oddaje ona dosyć zaskakujący i oryginalny styl grupy, której członkowie łączą zgodnie z nazwą klasyczne instrumentatrium ze współczesnymi elektronicznymi brzmieniami. A w ich repertuarze przewiają się suity Bacha obok góralskich przyśpiewek, a gitarowe riffy Hendkirsa obok chorałów gregoriańskich. Chociaż grupa pod kierownictwem Marcina Krzyżanowskiego debiutowała dopiero trzy lata temu albumem "No i Monika" wydanym przez Biodro Records, to jej historia tak naprawdę sięga jeszcze lat 80. i zapomnianej formacji Sono-Visual Project. I chociaż przez lata jej skład wielkrotnie się zmieniał, to swobodny i bezkompromisowy duch tej muzyki pozostaje taki sam.

www.myspace.com/wiolonczelezmiasta

 

Bilety normalne: 40 zł, dla posiadaczy karnetów festiwalowych: 20 zł




Więcej wydarzeń kulturalnych z Wrocławia znajdziesz w portalu pik.wroclaw.pl




DODAJ DO:    Wykop Wykop    dodajdo.com



Zobacz również:

kanal rss   kanal RSS w wiadomościami radio.nadaje.com