4 Women No Cry w Eskulapie
Kiedy: niedziela - 23 listopad 2008 godz. 19:00
Miejsce: Poznań: Eskulap
Dla fanów kobiecej elektroniki i muzyki z berlińskiej wytwórni Monika poznański klub Eskulap szykuje nie lada gratkę. 23 listopada będa mieli oni okazję zapoznać się z koncertową odsłoną serii '4 Women No Cry', która polega na przedstawianiu szerokiej publiczności na każdej z części czterech kobiet różnej narodowości, bardziej lub mniej znanych na elektronicznej scenie muzycznej. Każda z występujących artystek ma swoje własne, niepowtarzalne brzmienie - od popu, przez folk, elektronikę, aż do eksperymentalnych kolaży. Utwory na płyty są wybierane przez szefową labelu Monika, Gudrun Gut.
Na koncerty do Polski promujące trzecią częśc serii przyjadą oczywiście cztery artystki: trzy z najnowszej płyty oraz Tusia Beridze, której utwory pojawiły się na pierwszej płycie z tej serii. Trzecią częśc serii otwiera The Sound of Lucrecia. Lucrecia, bo tak nazywa się artystka tworząca ten projekt, pochodzi z Pereiry w Kolumbii.
Pod artystycznym aliasem rozpoczęła występy w 2003 roku, śpiewając swoje utwory w języku angielskim i hiszpańskim. Wiele z nich pojawiało się na kolumbijskich kompilacjach poświęconych tamtejszej scenie elektronicznej, nagrania Lucrecii ukazywały się także w wielu net-labelach. Jej muzyka doskonale wspasowuje się w estetykę wytwórni Monika, łącząc delikatną elektronikę, brzmienia akustyczne z pięknymi melodiami i ujmującym głosem.
Kolejna artystka, Eleni Adamopulou, ukrywająca się pod pseudonimem Manekinekod, pochodzi z Aten. Jest klasycznie wykszałconym muzykiem, pracowała jako nauczyciel muzyki i grała w wielu greckich zespołach. Swoje miasto opisuje słowami "noise and melancholy", co znajduje odzwierciedlenie w jej muzyce, w której pobrzmiewają przekształcone w rytmy hałasy miasta i dość mroczne melodie. Pierwszy utwór to powolnie snujący się instrumentalny, ponury downbeat. W innych utworach, w których Eleni śpiewa, industrial miesza się z ambientem, szumy z melodią, japońskie sample wokalne z pianinem i niejednokrotnie romantycznymi tekstami.
Z Los Angeles pochodzi z kolei Julia Shammas Holter, wykształcona klasycznie artystka z Echo Park. Bez sarkazmu porusza się po terenach pełnych sentymantalizmu i pasji, jej piosenki wydają się być napisane instynktownie i spontanicznie. Fascynuje ją średniowiecze, sztuka, muzyka i instrumenty tej epoki. Głos Julii jest krystalicznie czysty i uwodzi swym anielskim brzmieniem.
Gruzinka Tusia Beridze, która na co dzień jest dziennikarką i naukowcem, zajmuje się również sztuką audiowizualną w ramach artystycznego kolektywu Goslab. Jej utwory ukazały się już w pierwszej części 4 'Women No Cry'. Z pomocą samplera tworzy delikatne elektroniczne piosenki, zabarwione nieco gruzińską tradycją, łączy minimalizm z triphopem, melancholię z uśmiechem...
To doskonały koncertowy akcent tegorocznej jesieni - o kobietach, choć
bynajmniej nie tylko dla nich.
DODAJ DO:
Wykop
Udostępnij
Zobacz również:

kanał RSS w wiadomościami radio.nadaje.com